niedziela, 10 stycznia 2016

Prolog

12 komentarzy:


~*~



”Miłość zaczyna się wtedy, kiedy szczęście drugiej osoby jest ważniejsze niż Twoje ” 

- J.W. von Goethe




Z radością zapraszamy na uroczystość zaślubin, która odbędzie się 21 maja 2016 roku o godzinie 16 w urzędzie stanu cywilnego w Andrychowie 

Sz. P. Kamila Kwasowskiego wraz z osobą towarzyszącą.
Narzeczeni wraz z rodzicami. 



~*~

Patrzyłeś jak zaczarowany w kremową kartkę przewiązaną błękitną wstążką. Nie wierzyłeś w to co czytasz… Wszystkie literki zaczęły ci się zlewać do kupy. Przymknąłeś oczy, a twoja wyobraźnia natychmiast podsunęła ci obraz z tamtego dnia….


Zachodzące słońce oświetlało czerwienią plac zabaw w Andrychowie. Dość wysoki chłopak siedział na jednej z huśtawek i lekko się na niej bujał mając w uszach białe słuchawki. Uśmiechnąłeś się szeroko patrząc na przyjaciela i usiadłeś na huśtawce obok. Milczeliście, jednak w ogóle ci to nie przeszkadzało. Na plac zabaw weszła , dziewczyna na oko w wieku Włodarczyka i twoim i promiennie się uśmiechnęła w jego kierunku….
- Cześć Wojtek! - krzyknęła radośnie i mu pomachała. Zmierzyłeś ją dokładnie wzrokiem, jej błękitna sukienka falowała na wietrze, a rude warkocze dodawały uroku. Wpatrywałeś się w nią przez dłuższą chwilę.
- Siemka Pipi. - zaśmiał się twój przyjaciel. - Poznaj to Kamil, mój przyjaciel, przyjechał do mnie na wakacje. - Wskazał na ciebie
- Kamil. - podniosłeś się z huśtawki i ścisnąłeś jej delikatną dłoń. Cofnąłeś się o krok by wrócić na zajmowane wcześniej miejsce, niestety twoja huśtawka ci uciekła i wylądowałeś na ziemi. Dziewczyna się głośno zaśmiała. Mogłeś przysiąść, że jeszcze nigdy nie słyszałeś tak pięknego i szczerego śmiechu.
- Mi się to przytrafia co chwilę. A teraz wybaczcie, ale umówiłam się z Asią. Do zobaczenia. - uśmiechnęła się w waszym kierunku, a ty odprowadziłeś ją wzrokiem.
- Kwasu, nawet na nią tak nie patrz ! - krzyknął Włodarczyk uważnie ci się przyglądając.
- Kim ona jest? - mówiłeś dalej spoglądając w stronę oddalającej się postaci rudowłosej dziewczyny.
- Lilka moja nowa sąsiadka, oraz moja przyszła żona. - odpowiedział rozmarzonym głosem. Doskonale wiedziałeś, że wtedy mówił śmiertelnie poważnie. I byłeś tym faktem przerażony. - Nawet nie próbuj się w niej zakochiwać. Obiecaliśmy sobie, ze nigdy nie pokochamy tej samej kobiety. Pamiętasz?



Pamiętasz. Doskonale pamiętasz waszą obietnicę. Dziś mija 10 lat od tamtego spotkania w Andrychowskim parku. A ona właśnie wychodzi za mąż. Spojrzałeś na kremową kopertę i delikatnie przejechałeś palcem po wytłoczonych na niej złotych obrączkach, które miały symbolizować prawdziwą miłość. Ale czy do trwania prawdziwej miłości są potrzebne dwa złote krążki? Czy bez nich nie można kochać?
Można.
I ty właśnie kochasz Kamilu.
Kochasz, bo jej szczęście jest ważniejsze od twojego.


________

Witajcie! Pojawia się sporo pytań o tego bloga, dlatego publikuję Prolog.  Chciałam choć trochę odpowiedzieć na prośby czytelników. Dziękuję, że pytacie jest mi bardzo miło.   Reszta opowiadania pojawi się  jak będę miała  większą cześć opowiadania o  Wojtku choćby na komputerze, serdecznie na nie zapraszam. (zagubieni-w-ciszy)
Długo się zastanawiałam czy opublikować ten rozdział, ale jestem dziś tak szczęśliwym człowiekiem, że postanowiłam to zrobić ! Macie taką niespodziankę ode mnie! Chyba nie muszę mówić czego dokonali nasi chłopcy?
#roadtoRio #roadtoTokio #GoPoland

I jeszcze jedno pytanie  odnośnie tego opowiadania jak myślicie z kim główna bohaterka będzie brała ślub?

POZDRAWIAM !!!
Paulka